Nie bez powodu mówi się, że miłość jest ślepa. Specjaliści
zajmujący się psychiatrią kliniczną twierdzą nawet, że zakochanie to taki stan,
w którym zawęża się stan świadomości, pojawia się chwiejność emocjonalna, a
normalny proces przewidywania, jest w znacznej mierze upośledzony. Myślisz
pewnie: "Bzdura!". Na uwagi przyjaciół, którzy radzą ci, byś lepiej
poznała swą najnowszą miłość także reagujesz ze zniecierpliwieniem? Lepiej
uważaj, być może uda ci się uniknąć największego błędu twojego życia. Oto lista
5 błędów jakie często popełniają zakochane kobiety:
1)Słyszysz tylko to, co chcesz usłyszeć.
Umówiliście się na romantyczną kolację, ale po raz kolejny
spotkanie nie udaje się, bo on twierdzi, że jest zapracowany? Od kilku dni
czekasz na jakiś sygnał od niego, wpatrujesz się nerwowo w ekran komórki czy
komputera, ale wciąż nie masz żadnej wiadomości? Jeśli współczujesz swojemu
facetowi, bo myślisz, że "on jest taki zapracowany", lepiej uważaj!
Nie tłumacz go i nie próbuj usprawiedliwiać na siłę jego zachowania. Lepiej
przyjrzyj się całej sytuacji z dystansu. Może okazać się, że praca to dla niego
wymówka, a spotkania z tobą mają być jedynie urozmaiceniem jego bujnego życia.
Dlaczego więc nie patrzysz na sytuację realistycznie? Pragnienie wejścia w
związek sprawia, że przestajesz postrzegać rzeczy takimi jakie są naprawdę.
Dlatego zakochanie uważa się za stan, w którym sądzimy, że nasze wyobrażenia o
drugiej osobie to prawda. Lekceważymy więc niepokojące sygnały, lub zapominamy
o własnych zasadach, a to wszystko w imię miłości.
2)Jego wady to dla ciebie zalety.
Niedostrzeganie wad partnera to jedno, ale traktowanie ich
jako pozytywne cechy, to drugi poważny błąd, jaki zdarza się popełniać
zakochanym kobietom. Dlatego atak zazdrości u naszego partnera, po zupełnie
niewinnej rozmowie ze sprzedawcą czy kolegą z pracy odbieramy w kategoriach
pozytywnych. Myślimy: "Jak on mnie musi kochać!". Nie dopuszczamy
natomiast do siebie myśli, że chorobliwa zazdrość w późniejszym etapie związku,
gdy trudno będzie się z niego wycofać, czy ustalić reguły, może zatruć nasze
życie. W stanie zakochania mamy bowiem skłonność do dorabiania do wszystkiego
co związane z nowym partnerem pozytywnej teorii. Jak można się domyślić, może
to być bardzo niebezpieczne.
3)Jesteś jak kobieta- bluszcz.
Wiele kobiet wchodzi w związek nie z pragnienia miłości,
lecz po to, by się dowartościować. Na czym polega ten mechanizm? Stosujesz
zasadę: "Mój partner świadczy o mnie", wobec tego starasz się
zatuszować swoje niskie poczucie własnej wartości przy pomocy faceta, który
może zaimponować. Jeśli więc masz luki w wykształceniu, szukasz partnera, który
odnosi sukcesy na tym polu, gdy uważasz się za słabą psychicznie - znajdziesz
faceta silnego, władczego, który lubi dominować, w oczach rodziny nie jesteś
najładniejsza - szukasz przystojniaka, z którym można brylować na familijnych
imprezach..
Postępując w ten sposób może się okazać, że wcale nie szukasz miłości, lecz
partner potrzebny jest ci tylko po to, by się dowartościować na jakimś polu. Taki
związek jest wyjątkowo toksyczny i nie ma prawa trwać długo.
4)Robisz zbyt duże plany.
Ledwie go znasz, a już planujesz wspólną przyszłość.
Obmyślasz, gdzie zamieszkacie, jaki będzie wasz ślub, gdzie wyruszycie w podróż
poślubną, a nawet ile będziesz mieć dzieci! A może chcecie wspólnie otworzyć
jakiś interes? Przecież tak wspaniale się dogadujecie! To klasyczny przykład
myślenia, że nowego związku nigdy nie dotknie kryzys, bo jest on idealny.
Ryzykowne jest też palenie za sobą mostów, tak powszechne dla zakochanych
kobiet. Dlatego, choćbyś nie wiadomo jak bardzo uległa stanowi odurzenia, musisz
mieć świadomość, że podejmowanie tak ważnych decyzji pod wpływem emocji może
mieć opłakane skutki. W przypadku rozpadu takiego związku może być ci bardzo
trudno odbudować swoją wiarę w siebie i pozytywne patrzenie w przyszłość.
5)Zdradzasz o sobie zbyt wiele.
Chcesz okazać drugiej stronie ciepło, czułość, serdeczność.
Dlatego już na początku znajomości całkowicie się przed nim otwierasz,
zdradzasz wszystkie, nawet najbardziej intymne szczegóły dotyczące twojego
życia, zapraszasz go do swojego świata. Gorzej, kiedy coś wam nie wychodzi:
wtedy czujesz się oszukana, ograbiona ze swoich sekretów, pozbawiona wartości.
Do tego dochodzić może jeszcze strach przed wydaniem tajemnic waszym znajomym.
Dlatego na początku związku staraj się postawić granicę między tym, co twoje, a
wasze. Nie chodzi o to, być nie była szczera wobec ukochanego, lub skrywała
przed nim istotne dla waszej relacji fakty. Daj jednak sobie czas i postaraj
się umiejętnie dozować fakty ze swojego życia. Podobno tajemnicze kobiety
działają na mężczyzn najlepiej.
Warto nie otwierać się całkowicie już na samym początku również dlatego, by
pozostawić sobie jakąś przestrzeń, do której można się skryć w razie porażki.